From Russia with love

Często czytam w necie komentarze wytykające obecnemu rządowi nieudolność. Te deformy, te stosy nowelizacji… To jednak nie tak: rządy PiS są jak najbardziej udolne, skuteczne. Są świadomą, cyniczną, szeroko zakrojoną i zaplanowaną implementacją społecznej destabilizacji. Celowym budowaniem napięć i braków w codziennych obszarach życia obywatela od edukacji, przez farmację do bankowości, o ochronie zdrowia, ekologii czy sądownictwie nawet nie wspominając. Doprawdy kilka przeciętnie inteligentnych osób, grono ekspertów i konsultacje społeczne wystarczą by przemyśleć i przeprowadzić sensowną reformę danego obszaru działania  państwa. Dobra Zmiana to celowe budowanie wewnętrznego napięcia, totalitarne zarządzanie przez brak, ciągłe dźganie mas sensacją, oswajanie z nienormalnością, patologią, szczujnią i hejtem jako czymś „normalnym“, „naturalnym”. Nic tu nie jest nieudane – to tak miało być, jest zamierzone. To nie populizm, to majstersztyk manipulacji masami. Mani-pulacja.
Poruszanie.

W jakim celu? By na tym poruszonym tle rzekomego chaosu pięknie wypadł Dobry Dziadunio, który z kotkiem w objęciach, w wyświechtanym garniturze szarego człowieka, z symbolicznej palety, podestu, mównicy głosi: “Nie lękajcie się. Damy odpór Złu. Jesteście wspaniali. Należy wam się. Kocham was. Siema“. Robi wrażenie. Czytaj dalej From Russia with love

Trochę o Karcie i nadawaniu znaczeń

Dyskusja wokół warszawskiej Karty LGTB+ pokazała jak nadawane są znaczenia. Bo oczywiste jest, że oprócz politykierstwa ukrytego pod Kartą i dezinformacją wzniecanym o-Burz-eniem  jest to spór dorosłych o ich wizję seksualności i świata, z dziećmi nie mający nic wspólnego. Dziecko to figura, na którą dorośli projektują swoje fantazje dotyczące własnej seksualności. Nazywają ją.

Zgwałcone czy zmolestowane małe dziecko nie umie nazwać tego, co mu się przytrafiło. Nie odnosi tego do kulturowego obszaru skojarzeń z seksem czy przemocą, nie ma kontekstu.  Jeśli nawet ten kontekst znajdzie, nie nazwie głośno tego, co się stało- bo nie będzie w stanie unieść psychicznych konsekwencji nazwania. Powie głośno dopiero wtedy, gdy dorośnie i okrzepnie:  wtedy skonfrontuje się wstecznie z  traumą, nazwie ją i spróbuje – czasem z ogromnym trudem – inkorporować do swojej osobistej narracji.  Molestowane dzieci milczą, bo nie mają słów by nazwać; jak słowa już znajdą – nie uniosą ich znaczenia, więc mówią dopiero, gdy dorosną. Trauma pojawia się w momencie nazwania, nadania znaczenia a nie wiąże się z samym faktem.  Nagi, zwierzęcy akt nie znaczy nic, jeśli nie zahacza o system odniesień. Tak, zwierzaki mają prościej. Czytaj dalej Trochę o Karcie i nadawaniu znaczeń

Migawki totalitarne

Wyobraźmy sobie dwa obrazki: Polska (Pislandia znaczy) i Rosja. I zabawę „zaznacz różnice”. Coraz mniej ich jest w naszym życiu politycznym i kierunek rozwoju Polski wydaje się jasny.  Z poniższymi punktami autorstwa Lwa Gudkowa, socjologa szpiona Centrum Lewady (2004), ten kierunek będzie jeszcze jaśniejszy. Czytaj dalej Migawki totalitarne

Te wartości

Szybki quiz: i kto to mówi?

…nasz kraj stoi wobec poważnego zagrożenia swojej tożsamości. To zagadnienie ma zarówno aspekty moralne, jak i związane z polityką zagraniczną. Widzimy, że wiele krajów euroatlantyckich neguje swoje korzenie, nawet wartości chrześcijańskie, stanowiące fundament cywilizacji Zachodu. Odrzucają swoje własne fundamenty moralne, jak tradycyjna tożsamość-narodowa, kulturalna, religijna a nawet w obrębie płci. Realizują politykę, która stawia na tej samej pozycji wielodzietne rodziny i związki partnerskie osób tej samej płci, a także wiarę w Boga z czcią oddawaną szatanowi. Nadmiar poprawności politycznej doprowadził do punktu, w którym mówi się o rejestrowaniu partii politycznych promujących pedofilię. W wielu krajach europejskich ludzie są zastraszani i wstydzą się mówić o swoich związkach z religią[…]. To właśnie taki model agresywnie promuje się na całym świecie. Jestem przekonany, że droga ta wiezie do degradacji i prymitywizacji, głębokiego kryzysu demograficznego i moralnego.

Brzmi znajomo? Jednak to nie Fronda i Tomasz T., nie światła szczekaczka profesor Krystyna P., ani nie Zatroskany-o-Los-Narodu Jarosław K., ani też nie żelaźni działacze ONR-u. Nagroda w wysokości 100 punktów przypada osobie, która wskazała Władimira Władimirowicza P., (przemówienie Anno Domini 2012).  Który też podczas pierwszego kryzysu krymskiego zauważa mimochodem: Czytaj dalej Te wartości