Sceptycyzm i Matriks

Zastanawiam się, gdzie kończy się postawa sceptyka? Czy sceptycyzm naukowy jest jeszcze sceptycyzmem? Co jest pewne i czemu można zaufać? Czy prawdą jest to, co można uzgodnić z innymi – tysiące much się nie mylą…? Bo tak uzyskujemy warstwę „rzeczywistości uzgodnionej” a w sumie „rzeczywistości urojonej”, bo przefiltrowanej przez ludzkie szaleństwo . Warstwę  prawd niedyskutowalnych więc i niepodważalnych, bo jak podważać nie dyskutując… Przypomina mi się natychmiast cytat z Matki Pawła („Wojna Domowa” i niezapomniana Irena Kwiatkowska): „I mądrzejsi od ciebie to wymyślili…”. Nie myśl, synek, bo wymyślili inni. Po co się szarpać? To niebezpieczne. Czytaj dalej Sceptycyzm i Matriks