Wokół gościni

Wokół słowa „gościa”, „gościni” użytego przez posłankę Magdalenę Biejat   zrobił się ruch. A mnie się skojarzyło coś takiego:

Było to bardzo, bardzo dawno temu, w 102 roku przed naszą erą. Życie toczyło się z całą swoją soczystością, i Rzym walczył z napierającymi plemionami germańskimi, które szukały nowych ziem do zasiedlenia ciążąc ku bogatemu i ciepłemu Południu. Rzym walczył rozpaczliwie kilka lat, przeobrażając armię i oddając kilkuletnie wodzostwo Gajuszowi Mariuszowi. Pod Aquae Sextiae (Aix-en-Provence) doszło do bitwy, w której Legiony otoczyły i wycięły germańskich wojów. Celem Mariusza był jednak obóz kobiet i dzieci- to nie rajzy wojów a cierpliwa teutońska płodność stanowiła faktyczne niebezpieczeństwo zasiedlenia ziem italskich. Zdobycie obozu pełnego bab miało być dla legionistów spacerkiem. Nie było. Germanki zaskoczyły Rzymian stając do zaciekłej walki z bronią w ręku i walcząc dzielnie, do końca. Swojego końca lub końca swojego plemienia. Zonk. Czytaj dalej Wokół gościni