Faraon

„Faraon”, książka Bolesława Prusa,  jest piękną kompilacją wątków historii starożytnego Egiptu. Utkaną z uwagą, z czułością do źródeł, ale jakże współczesną, pojemną znaczeniowo. Niedawno z przyjemnością wzięłam w dłonie sfatygowany egzemplarz, prawdziwą „cegłę”, którą jeszcze czytałam jako gówniara (oj tam oj tam, kilka kropli barszczu, zasuszona trawka czy rozgnieciona muszka na stronie 342…). Postępowy, wrażliwy następca tronu Ramzes contra stary, przebiegły, pozbawiony skrupułów kapłan Herhor, tak to można odczytać i pewnie na poziomie lektury szkolnej tak jest do dziś odczytywane. Zawsze było mi żal młodego Ramzesa i nie rozumiałam co się stało, dlaczego jego plany i wizje się załamały?  Ale już gówniarą nie jestem i wiem, że doprawdy tu nie chodzi o kapłanów i ich polityczno-ekonomiczną moc na ziemi, tej ziemi.

„Faraon” to opowieść o potrzebie oparcia Państwa o element irracjonalny (poza-racjonalny, metafizyczny). O tym, że Państwo oparte jest o mit. Spór toczy się o interpretację i władcę państwowego mitu a nie o władzę.

Herhor zdaje sobie z tego sprawę, młody Ramzes nie.

Inaczej rzecz ujmując, w książce śledzimy spór nowoczesnej wizji państwa opartego na umowie i racjonalnym porządku z państwem pojmowanym jako nieświadoma struktura nierówności/przemocy/Cienia.

Mimo że nie lubimy tej idei, porządek kulturowy opiera się na społecznych różnicach. Na bardzo delikatnej, niematerialnej, symbolicznej hierarchii od Nad-Ja, pewnego ideału (ideałów), do Wykluczonych i Ofiarowanych. Próba  zatarcia różnic (np. w czasie epidemii, o czym za R. Girardem pisałam tutaj) kończy się buntem i fiaskiem, bo społeczeństwo będzie chciało – dając temu wyraz w różny sposób – te różnice odbudować. Odbudować czasem siłą, niekontrolowaną tak, jak niekontrolowana jest rozpacz po rozpadzie Ładu.

Oczywiście, ten spór miedzy racjonalnym i nieracjonalnym przebiega również na poziomie jednostki a struktura od Nad-Ja do obszarów wykluczonych odpowiada (jednemu z wielu ujęć) struktur umysłu. Jednostka deklaruje pragnienie równości, jednak postępuje nieświadomie tak, by zbudować wewnętrzny (i zewnętrzny) konflikt, wynieść na piedestał pewne treści i wykluczyć inne, zabić je, by zachować dobry-spójny obraz siebie/swojej grupy.

Czytaj dalej Faraon