Małpa w koronie i puzon

PRLowski spęd robotników do filharmonii, koncert. W pierwszym rzędzie delegacja ślusarzy. Wreszcie jeden z nich nie wytrzymuje i krzyczy do puzonisty: „Panie, pan się nie męczy, tę rurę da się wyciągnąć!”. Ten kawał z dłuuugą brodą (przepraszam) przypomniał mi się przy lekturze tekstów o pseudonauce i kulturze wernakularnej, odprysku kultury eksperckiej.

Problem pseudonauki, kultury alternatywnej do eksperckiej, staje się palący. Dziesięć lat temu można się było śmiać z nieadekwatnych ślusarzy w filharmonii, ezoteryków, turbosłowian i uzdrawiaczy raka lewoskrętną witaminą C, ale dziś już śmiech na ustach zamiera. Kultura wernakularna przeniknęła bowiem do polityki i rządzi już nami wszystkimi, nawet tymi, którzy tego nie chcą. Dostajemy pseudo-świat urządzany według wyobrażeń głupców jak świat powinien wyglądać. Państwo amatorskie, państwo małego Kazia, pseudo-państwo, legitymizacja prostactwa.

Jakie są cechy kultury wernakularnej? Czytaj dalej Małpa w koronie i puzon