Wszyscy (prawie) cierpimy na syndrom DDA

…Czyli o wyższości indywidualnej narracji nad pop-psychologicznymi etykietami:

Zabierając się do tego tematu wystraszyłam się podejrzenia, że nie uszanuję czyjegoś cierpienia. Umówmy się: rodzina alkoholowa nie jest najlepszym środowiskiem rozwojowym.

Nie jest moją intencją zaprzeczanie problemom kogokolwiek czy zniechęcenie do szukania wsparcia w przypadku emocjonalnych kłopotów. Nie o to chodzi. Po prostu zastanówmy się nad zjawiskiem DDA. Czytaj dalej Wszyscy (prawie) cierpimy na syndrom DDA

Jak (nie) zostałam geologiem

… O testach zawodowych i wyższości samopoznania

Dawno dawno temu, pewnej jesiennej, deszczowej soboty wybrałam się na drugi koniec Miasta, by zmierzyć się z testami psychologicznymi dotyczącymi preferencji zawodowych. A nuż drzemią we mnie ukryte talenta, na których zbiję majątek w drugiej połowie życia? myślałam przedzierając się przez kwestionariusz WKP (Wielowymiarowy Kwestionariusz Preferencji), Temperamentu EAS i test inteligencji APIS-Z. Już same nazwy owych płacht sprawiły, że poczułam się bardzo naukowo i jeszcze bardziej sennie. Czytaj dalej Jak (nie) zostałam geologiem