James Hillman o samobójstwie

O samobójstwie jako próbie przemiany psychicznej:

W naszej kulturze temat samobójstwa jest tabu i a taka śmierć- godna pogardy. Podkreślam „w naszej kulturze”, bo są inne, gdzie śmierć samobójcza była honorowa , godna w przeciwieństwie do śmierci naturalnej, czy z powodu choroby. Tak było w kulturze Japonii. Czy u Majów, gdzie najwyższe znaczenie przyznawano śmierci ofiarnej, samobójczej, w walce lub w czasie porodu zapewne dlatego, by indywidualny lęk przed śmiercią nie hamował rozwoju wspólnoty.

W współczesnej kulturze europejskiej mamy okres wyparcia umierania i kompletny brak dyskusji na temat samobójstwa -chyba że w atmosferze histerii. Choć przecież pragnienie śmierci, otarcia się o nią widoczne jest w modzie na sporty ekstremalne, dopalacze czy inne praktyki niszczące ciało i duszę. Tym większa chwała Jamesa Hillmana, który- niepokornie- z tematem się zmierzył. Czytaj dalej James Hillman o samobójstwie

Naqoyqatsi

O związku psychologii z kapitalizmem i jej próbach dostosowania jednostki do Systemu:

Złośliwa recenzja Jasia Kapeli książki pana Albińskiego Jak czuć się dobrze, gdy cię wywalą, bo że to się stanie, to pewne  dała mi asumpt do przemyśleń na temat intymnego związku (no, dobra, perwersyjnej kopulacji) pomiędzy psychologią, państwem a kapitałem. W tytule książki mamy dwie strony: „czuć się dobrze” oraz „wywalą cię i to pewne”. Obie te strony tańczą wokół wspólnego środka, naszego axis mundi: PRACY, który to środek organizuje nasze postrzeganie siebie i otoczenia. Wytresowani jesteśmy w odnoszeniu siebie do ideału produktywności. Bezrobotny, niepracujący/a, szukający pracy, wypalony zawodowo, pracujący na własny rachunek, na umowie, w pracy-misji, w pracy-pasji, w korporacji tej czy innej – to nas określa, więc i frustruje. Czytaj dalej Naqoyqatsi

Wróbel

O potrzebie urealnienia ludzkich narracji i kulturowym wypieraniu cierpienia:

Dawno, dawno temu, mniej więcej ubiegłej jesieni, był sobie szary wróbel, który zamieszkał w mieście wśród innych wróbli. Pewnego wieczora, kładąc się spać w przyciętym, bezlistnym  już krzaku ligustru, popełnił błąd. Lecąc, trafił główką w wąskie, ułożone podstępnie na skos szczebelki bramy. Zakrwawionego, ze szramą wytartych piór na głowie i karku, z wydartymi skrzydłami, usiłującego resztkami sił przepchnąć się przez szczebelki na druga stronę, spotkałam go wracając do domu. Ciemno już było i lało mocno. Czytaj dalej Wróbel

Niewolnik

O kołczingowym wychowaniu do korporacyjnego niewolnictwa:

Losowi dziękuję, że są tacy dobrzy ludzie na świecie, którzy za innych odwalą brudną robotę. Wpis coacha Przemysłowa Bajno uchronił mnie przed niezjadliwą lekturą podręczników samorozwoju. Bo, faktycznie, jak przejrzałam kilka, to stwierdziłam, że wszystkie mówią o tym samym.

Oto lista mądrości:
1. Ty tworzysz swoje życie
2. To Ty sprawiasz, że czujesz się tak jak się czujesz!
3. Żyj tu i teraz
4. Bądź wdzięczny za to co masz Czytaj dalej Niewolnik

Analgezja

O depresji jako buncie – przeciwko kulturze produktywności i oddzieleniu od Natury:

Ludzie dotknięci analgezją nie odczuwają fizycznego bólu. Żyją krótko, na granicy przetrwania, pozbawieni ważnej, choć nieprzyjemnej informacji zwrotnej o zagrożeniu. My też -jako zbiorowość- pozbawiamy się takiego mechanizmu, uciekając przed cierpieniem. Media jak co roku jesienią podjęły bohatersko temat depresji. Medonet wzrusza nas prostym zestawieniem. Abstrahując od manipulacji pojęciem „depresja” i widocznym umedycznieniem smutku, uderza mnie – jako znaczący – sposób zestawienia statystyk.
Czytaj dalej Analgezja

Pochwala szakala

O przemocy słownej, poprawności politycznej i o rzekomym świecie bez agresji:

Agresja (impuls, popęd, działanie) jest be (AD1). A przemoc (celowa, ukierunkowana agresja) to już jest be w ogóle. Nie bijemy, nie krzyczymy, nie wyzywamy, nie hejtujemy. Używamy komunikatów „ja”, mówimy wprost o uczuciach i potrzebach, łagodnie i stanowczo „stawiamy granice”. Mowa-trawa, czyli „mowa żyrafy” tak. „Mowa szakala” – mowa czerwonego mięsa – nie. W języku nie ma być żadnej ironii, żadnego podtekstu czy szyderstwa. Złość jest „złą emocją” lub – w wersji light – „trudną emocją”. Gubimy się w poprawności politycznej, która jest niczym innym, jak przemocą narzuconym dyskursem, tak jakby nie było świata, a była tylko i wyłącznie narracja o świecie. Czytaj dalej Pochwala szakala

Wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy

O samobójstwie jako akcie wolności psyche:

I pocieszamy się że to ma sens.

Zbierałam się do tego artykułu od dawna, ale choć temat czuję (myśli o „nieistnieniu” towarzyszą mi przecież od zarania samo-świadomości) to wiem, że naruszam pewne tabu. Ba, każde poruszenie tematu inne niż „samobójca jest chory”, „samobójca to wariat”, „nie wolno tego robić” etc. można dziś podciągnąć pod naruszenie medialnego, obarczonego paragrafem zakazu „zachęcania do samobójstwa”. Żadne zachęcanie kogokolwiek do czegokolwiek nie jest moją intencją. Cela dit, z ryzykiem niezrozumienia za plecami- piszę dalej. Czytaj dalej Wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy

Ten wstrętny, mały sabotażysta

O milczeniu, oporze, misterium , wyznaniu i „całej prawdzie” pacjenta w procesie terapii:

Zatajenie grzechu ciężkiego jest grzechem ciężkim, wtedy mówi się o świętokradczej spowiedzi. Świętokradcza spowiedź (zatajenie grzechów ciężkich) powoduje nie tylko konieczność wyznania tego grzechu i grzechu zatajenia. Spowiedź taka jest nieważna, a więc żaden grzech ciężki wypowiedziany podczas tamtej (tamtych) spowiedzi świętokradczej nie został Ci odpuszczony. Musisz wyznać wszystkie grzechy ciężkie od ostatniej dobrej spowiedzi. Każda komunia święta przyjęta po spowiedzi świętokradczej czyli (lub) w stanie grzechu ciężkiego jest grzechem ciężkim, z którego też trzeba się wyspowiadać.
Forum Katolik
Jeśli spowiadający się zwleka lub zapomniał grzechy, to kapłan może zadawać naprowadzające pytania.
Wikipedia

Zwrócił moją uwagę pewien forumowy post: Czytaj dalej Ten wstrętny, mały sabotażysta

Wewnętrzne Dziecko

Krytycznie o pop-kulturowej narracji Wewnętrznego Dziecka, w trzech odsłonach:

Wewnętrzne dzieci (1) – Konkret

Czy wiedzą Państwo, że jak ktoś wygląda młodo w „późnej starości”, to ma w sobie „dziecko wykorzystane”, a jak ktoś dba o wygląd – jest dzieckiem uwiedzionym? Wszystkie te zadbane, wyfiokowane laski na rozsłonecznionych ulicach, to chodzący rezultat uwiedzenia. Serio. Ja o tym nie wiedziałam, ale poszerzyłam swoje wąskie horyzonty dzięki artykułowi Jarosława Jagieły pt. „Nasze wewnętrzne dzieci”. Horoskop Artykuł ukazał się w Charakterach, poważnym piśmie pół-naukowym, jak stwierdziła to ongiś pani Aulagnier. Podparciem dla śmiałych tez Autora są: bezcenne myśli Berta Hellingera, Johna Bradshawa – i „Kubuś Puchatek”. Czytaj dalej Wewnętrzne Dziecko

Negatywne skutki psychoterapii

Temat jak powyżej, autorstwa Raja Persaud:

Typowa odpowiedź doradców [Autor odnosi się do zachodniego systemu pomocy psychologicznej-dop. mój] na nastroje antyterapeutyczne brzmi: „Jeśli nawet nie pomagamy, to na pewno nie szkodzimy”. Są jednak dowody na coś przeciwnego. Czytaj dalej Negatywne skutki psychoterapii