Maszyna

Czasem warto zastanowić się nad spojrzeniem Innego. Dziś spojrzenie D.T Suzuki na specyfikę kultury zachodniej. Takie skojarzenie: człowiek i maszyna to częsty motyw mang japońskich. Czym różni się maszyna od człowieka? Czym jest dusza? Czym jest indywidualizm? Ghost in the shell, poniżej Suzuki:

Denis de Rougement w swym „l’Aventure occidentale de l’Homme” wymienia pojęcia „osoby” i „maszyny” jako charakteryzujące dwa wyróżniające się rysy kultury Zachodu. Jest to znaczące, osoba i maszyna są bowiem pojęciami przeciwstawnymi i Zachód daremnie walczy o ich pogodzenie. Nie wiem, czy ludzie Zachodu robią to świadomie czy nieświadomie. Zwrócę po prostu uwagę na sposób, w jaki te dwie heterogeniczne idee oddziałują obecnie na umysł Zachodu. […] Nie będę wchodził w szczegóły, spróbuję jedynie wyliczyć sprzeczności, z którymi Zachód nie potrafi się uporać i z powodu których cierpi:

  1. Między osobą a maszyną zachodzi sprzeczność i z powodu tej sprzeczności Zachód przeżywa wielkie psychiczne napięcie, które objawia się w różnych sferach jego współczesnego życia.
  2. Pojęcie osoby zakłada indywidualność, osobistą odpowiedzialność, maszyna jest zaś wytworem racjonalizacji (intellection), abstrakcji, generalizacji, totalizacji, życia grupowego
  3. Obiektywnie albo intelektualnie, albo też mówiąc na sposób, który odzwierciedla mechaniczną umysłowość, osobista odpowiedzialność nie ma sensu. Odpowiedzialność logicznie odnosi się do wolności, a w logice nie ma wolności, wszystko jest bowiem kontrolowane przez sztywne prawa sylogizmu
  4. Co więcej, człowiekiem jako tworem biologicznym rządzą prawa biologii. Dziedziczność jest faktem i żadna indywidualność nie może tego zmienić. Nie urodziłem się z mojej własnej woli, to sprawili rodzice. Prawdę mówiąc, zaplanowane narodziny nie mają sensu.
  5. Wolność jest kolejną ideą nie mającą sensu. Żyję społecznie, w grupie, co ogranicza mnie we wszystkich moich ruchach, zarówno myślowo, jak i fizycznie. Nawet kiedy jestem sam, wcale nie jestem wolny. Kierują mną wszelkie rodzaje impulsów, które nie zawsze są pod moją kontrolą. Pewne bodźce władają mną wbrew mej woli. Dopóty dopóki żyjemy w tym ograniczającym nas świecie, nigdy nie możemy mówić o byciu wolnym lub czynieniu tego co chcemy. Nawet ta chęć nie jest czymś, co nie jest nasze własne.
  6. Osoba może mówić o wolności, jednak mechanizm ogranicza ją na wszelkie sposoby, ponieważ mowa nie może wyjść poza siebie. Człowiek Zachodu od narodzin jest skrępowany, ubezwłasnowolniony, zahamowany. Maszyna nie jest zdolna do twórczości; działa tylko w granicach tego, co w niej jest umieszczone. Nigdy nie działa jak „osoba”.
  7. Osoba jest wolna tylko wtedy, kiedy nie jest osobą. Staje się wolna, kiedy porzuca siebie i zostaje wchłonięta w całość. Mówiąc dokładniej, jest wolna, kiedy nie jest sobą, a jednak jest sobą. Dopóki ktoś nie zrozumie tej pozornej sprzeczności, nie jest uprawniony do tego aby mówić o wolności, odpowiedzialności czy spontaniczności. Na przykład spontaniczność, o której mówią ludzie Zachodu, szczególnie niektórzy psychoanalitycy, jest ni mniej ni więcej tylko spontanicznością dziecięcą lub zwierzęcą, a nie spontanicznością w pełni dojrzałej osoby.
  8. Maszyna, behawioryzm, odruch warunkowy, komunizm, sztuczne zapłodnienie, powszechna automatyzacja, wiwisekcja, bomba wodorowa – każda z tych rzeczy i wszystkie razem są jak najdokładniej ze sobą powiązane i tworzą ściśle zespolone solidne ogniowa logicznego łańcucha.
  9. Zachód zmaga się z kwadraturą koła. Wschód próbuje przyrównać koło do kwadratu. Z zen koło jest kołem, kwadrat zaś kwadratem i w tym samym czasie kwadrat jest kołem  a koło jest kwadratem.
  10. Wolność jest terminem subiektywnym i nie może być interpretowana obiektywnie. Kiedy tego spróbujemy, zostaniemy z całą pewnością wciągnięci w sprzeczności nie do rozwiązania. Dlatego twierdzę, że mówić o wolności w tym otaczającym nas obiektywnym świecie ograniczeń jest nonsensem.
  11. Na Zachodzie „tak” znaczy „tak” a „nie” znaczy” nie”; „tak” nigdy nie może być „nie” i na odwrót. Wschód powoduje, że „tak” prześlizguje się ku „nie” a „nie” ku „tak”, nie istnieje nienaruszalny podział pomiędzy „tak” i „nie”. Że tak jest – to leży w naturze życia. To tylko w logice ów podział nie może być wykorzeniony. Logikę wymyślił człowiek dla wspomożenia praktycznej aktywności.
  12. Kiedy zdarza się, że Zachód uświadamia sobie ten fakt, gdy nie może wyjaśnić pewnych fizycznych zjawisk, wprowadza takie pojęcia jak komplementarność albo zasada nieoznaczoności. Kolejne pojęcia można tworzyć w nieskończoność, nie da się jednak oszukać rzeczywistości.
  13. Nie zajmujemy się tutaj religią, jednak następujące stwierdzenie może być nie bez znaczenia: chrześcijaństwo, które jest religią Zachodu, mówi o Logosie, Słowie, o ciele i wcieleniu oraz o burzliwej doczesności. Religie Wschodu dążą do wyjścia poza ciało, do ciszy, do wchłonięcia wiecznego spokoju. W zen wcielenie jest wyjściem poza ciało; cisza huczy jak grzmot; Słowo jest nie-Słowem, ciało jest nie-ciałem; tu-i-teraz równa się pustce i nieskończoności.
 

„Osoba jest wolna tylko wtedy, kiedy nie jest osobą.” Tylko wtedy, gdy odczuje „osobę” jak przebierankę, konieczne ubranie. Ego nie jest wolne, ale dąży do wolności. Fałszywie, bo wolność ego oznacza zniszczenie/zakwestionowanie ego. „Wolne ego” to oksymoron. Dziś pięknie widać, jak kultura Zachodu zmaga się z niemożliwością wolności.

D.T Suzuki "Wykłady o buddyzmie zen" w "Buddyzm zen i psychoanaliza" E. Fromm, D.T. Suzuki, R. de Martino, REBIS, Poznań 2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *