Rekonstrukcja pamięci

…O tym, że ludzka pamięć jest rekonstrukcją

Tymczasem, mimo że pamięć tak często ewidentnie nas zawodzi, zgodnie z wynikami badań wiele osób wierzy, iż ludzka pamięć funkcjonuje na podobnej zasadzie jak magnetofon albo aparat fotograficzny, a mózg potrafi zapisać, przechować i odtwarzać przeżyte zdarzenia z absolutną dokładnością […] Ba!- nawet większość psychoterapeutów uważa, iż wspomnienia są w mniejszym lub większym stopniu zapisywane w umyśle na stałe.
Powszechność takich przekonań to po części spadek po Zygmuncie Freudzie i psychoanalizie, której jedno z podstawowych założeń głosiło, że pozornie utracone (zwykle traumatyczne) wspomnienia trwale przechowywane są w nieświadomości i nie niszczy ich ani czas, ani nakładanie się innych wspomnień. Wszystkie badania dowodzą jednak, że nasze wspomnienia wcale nie są dokładnym zapisem zdarzeń z przeszłości. […]

Współczesna psychologia jest zgodna co do tego, że pamięć nie ma charakteru reprodukcyjnego – nie odtwarza w precyzyjny sposób naszych przeżyć – lecz rekonstrukcyjny. To, co pamiętamy, jest zwykle mglistą mieszaniną mniej lub bardziej wiernych wspomnień i naszych przekonań, potrzeb, emocji oraz przeczuć, same przeczucia zaś opierają się na wiedzy o sobie, o zdarzeniach, które usiłujemy sobie przypomnieć, oraz o pamięci o tym, czego doświadczaliśmy w podobnych sytuacjach.

Świadectwa na rzecz rekonstrukcyjnej natury pamięci pochodzą z kilku kierunków badań. Wiemy na przykład, że w procesach pamięciowych ważną rolę odgrywają schematy, czyli uporządkowane struktury wiedzy, umysłowe modele przechowywane w pamięci. Schematy budujemy na podstawie posiadanej wiedzy oraz doświadczeń i to właśnie one kształtują nasze spojrzenie na nowe zjawiska. […] Znakomity przykład wpływu schematów na zapamiętywanie stanowią stereotypy. […]

Psychologom udało się nawet „stworzyć” u ludzi pamięć zdarzeń, które nigdy nie nastąpiły. […] W ramach licznych eksperymentów tego nurtu psychologom udało się pokazać, że dość wielu ludziom (od 18 do 37procent osób badanych) da się relatywnie łatwo zaindukować fałszywe wspomnienia i to obejmujące tak dramatyczne bądź nietypowe zdarzenia jak: groźny atak zwierzęcia, wypadek poza domem i pobyt w szpitalu; przewrócenie wazy z ponczem na weselu, przytrzaśnięcie palców przez pułapkę na myszy w dzieciństwie, znęcanie się w dzieciństwie nad młodszymi, bycie świadkiem opętania a nawet: rodzinna wyprawa balonem.

[…] Wyniki badań i eksperymentów psychologicznych jednoznacznie obalają popularne przekonanie, że ludzkie wspomnienia to wierny i trwały zapis rzeczywistości. Nie- pamięć pod żadnym względem nie przypomina magnetofonu ani kamery, to raczej nieustannie zmieniający treść zapisu nośnik informacji, bo tylko w ten sposób da się wyjaśnić naszą niebywałą zdolność do tworzenia płynnych narracji o przeszłych i teraźniejszych przeżyciach. Jak głosi jeden z wielu aforyzmów przypisywanych Markowi Twainowi:
„Fascynuje mnie to, jak wiele rzeczy jestem w stanie zapamiętać, ale jeszcze bardziej fascynuje mnie, jak wiele moich wspomnień nie ma żadnego związku z rzeczywistością”.

Scott O. Lilienfeld, Steven Jay Lynn, John Ruscio, Barry L. Beyerstein 50 wielkich mitów psychologii popularnej

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *